Najważniejsze jest to co ty myślisz o sobie
Najważniejsze jest to co ty myślisz o sobie

Do miłości do siebie się dochodzi, to jest proces.

Wątki poruszane w tej rozmowie:

opinia, wysoka wibracja, inspiracja, wibracja, percepcja, wdzięczność, medytacja, momentum, poczucie winy, analizowanie, emocje, praktyka

opinia, wysoka wibracja, inspiracja, wibracja, percepcja, wdzięczność, medytacja, momentum, poczucie winy, analizowanie, emocje, praktyka

Obejrzenie niektórych wideo wymaga subskrypcji YouTube.

4.5

Jak dojść do miejsca, w którym nie będzie Cię obchodziło to, co ludzie o Tobie myślą? Wszystko ma
swoje momentum więc tam się nie dochodzi z dnia na dzień, to jest proces. Twoja wiedza kim jesteś
wynika ze stabilności bycia w wyższej wibracji, konsekwentnie. Problem nie jest w tym, że ludzie mają
taką opinię o Tobie, problem jest w tym, że Ty o tej opinii dowiadujesz się nie będąc na nią gotowa, ale
przygotować się możesz, a w zależności od tego na jakiej częstotliwości wibracji jesteś, Twoja percepcja
się zmienia. Ja to porównuję z patrzeniem na ulicę z dachu wieżowca i z poziomu ulicy. Z dachu
wieżowca wszystko wygląda pięknie. A na poziomie ulicy bezdomni leżą, jakieś śmieci. Tego nie widać z
góry, z góry się zmienia percepcja. A jak podnieść swoją wibrację? Metod jest kilka. Najefektywniejszą
jest skupianie się na słonecznikach swojego życia, bo każdy temat ma w sobie i słonecznik i chwast, więc
znajdź temat, w którym Ci łatwo znaleźć słoneczniki. Jak przestaniesz myśleć negatywnie, zastąpisz
negatywne myśli pozytywnymi to Ci się wibracja podniesie, ale to jest trudne na początku. Drugą metodą
jest nie myśleć w ogóle i to nazywamy medytacją. Siadasz i starasz się nie myśleć. „Starasz” słowo klucz.
Nie zawsze wychodzi, to jest też na początku trudne. Medytacja wyłącza tą wodę w konewce do
podlewania. Nie można jednak siadać do medytacji jak już się coś dzieje w Twoim życiu, wtedy już jest
za późno. Dlatego medytację najlepiej się robi rano, bo ta poranna medytacja naładuje Twoje baterie. I
dzisiaj naładuje na 3 sekundy, jutro na 5 minut, za miesiąc na pół dnia, a za rok będziesz medytowała raz
na trzy dni. Kolejną metodą jest mantra, ja polecam mantry szybsze niż wolne, bo w wolnych mantrach
ten mózg nie jest na tyle zajęty i dalej pozwala w tle myśleć. Nie sprawdzaj nigdy znaczenia mantry albo
jej tłumaczenia, bo mantra musi być neutralna. Kolejną metodą jest robienie rzeczy, które dają Ci po
prostu przyjemność, bo jak robisz coś co daje Ci przyjemność to na ogół nie myślisz o negatywnych
rzeczach w swoim życiu. I śmieszne filmiki na youtubie też pomagają. Wszystko co Ci pozwala się
wyłączyć z tego dylematu.
Najważniejsza na mojej drodze do miejsca, w którym jestem była praktyka. Możesz przeczytać 2 tysiące
różnych książek ale z wiedzy naprawdę nic nie wynika, praktyka to jest klucz. Żeby pokochać siebie
trzeba podnieść swoją wibrację. Pamiętaj, że Twój inner being zawsze jest w wibracji miłości i kocha Cię
bezwarunkowo. Jak podnosisz swoją wibrację to zbliżasz się do tej wibracji miłości. Jak już tam dotrzesz
to tam nie możesz nie kochać siebie. Tam nie ma takiej opcji. Tam idziesz ulicą, mąż bije żonę i Ty
widzisz piękno tej sytuacji i miłość, a nie tragedię i płacz.
Wiedz jednak, że nie da się nie odczuwać negatywnych emocji, mówiąc negatywne mam na myśli te
niesatysfakcjonujące. Mi się wydaje, że cały smak życia, to spijanie śmietanki, jest gdzieś na poziomie od
20 do 40, ale to dalej jest wężyk, to dalej jest góra i dół. Tylko będąc na +40, na -40 nie spadniesz. Będąc
na -40 też na +40 nie wskoczysz.

Obejrzyj rozmowy na inne tematy

blog kategoria.jpg
blog kategoria.jpg
blog kategoria.jpg
blog kategoria.jpg

Znasz kogoś kto mógłby skorzystać z informacji zawartej w tym materiale?

Jeżeli zauważysz błąd na stronie lub coś się nie formatuje tak jak powinno

daj mi znać pisząc na adres: contact@adamalexander,org