#PRAWDA

Nawet najgorsze zło z twojej perspektywy ma swoją wartość.

Wartość wszystkiego możesz dostrzec tylko z perspektywy absolutnej miłości.

Wszystko, absolutnie wszystko ma swoją wartość. Żeby tę wartość dostrzec, trzeba dotrzeć do miejsca, z którego twoja perspektywa jest na tyle szeroka, że ta wartość staje się oczywista. Mówiąc o wartości w tym kontekście, mam na myśli wartość jako wkład do ewolucji wszystkiego. Nie chodzi mi o wartość jako zaletę, jako walor, czy jako coś pozytywnego. Jak mówię, że wszystko ma swoją wartość, to prawie zawsze odnoszę to do czegoś niechcianego, niepożądanego z mojej perspektywy, z twojej perspektywy, z perspektywy ego. Nie sądzę bowiem, żeby dla kogoś było problemem dostrzeżenie wartości w czymś pozytywnym, w czymś pożądanym.
Rozważając temat wartości wszystkiego, doszedłem do pięciu argumentów, które pozwolą ci dostrzec wartość w tym niechcianym.

Po pierwsze, wszystko, ale to wszystko w tym wszechświecie ma swoje pozytywne i negatywne aspekty. Żyjemy w dualnym świecie, w którym nie ma ciepłego bez zimnego, twardego bez miękkiego, suchego bez mokrego, wnętrza bez zewnętrza. W sekundzie, w której coś opisujemy, automatycznie sugerujemy, że istnieje przeciwieństwo tego czegoś. Wszystko, co jesteśmy w stanie doświadczyć naszymi fizycznymi zmysłami, jest dualne. Żeby stwierdzić, że coś jest miękkie, musimy mieć punkt odniesienia.
Nie ma czegoś pozytywnego bez czegoś negatywnego, więc wartość tego negatywnego jest w samym punkcie odniesienia. Wartość negatywnego jest w tym, że jest punkt, do którego można się odnieść. Ten aspekt zazwyczaj nie jest problemem.
Aspekt, który jest problemem, dotyczy na ogół decyzji i działań ludzi. Patrząc na działania innych ludzi, które dla nas są szokujące, są absolutnie negatywne, niechciane, niepożądane jak na przykład wojna, gwałt, morderstwo, trudniej nam znaleźć w tym wartość. Jest to zrozumiałe, bo im większy element szoku, tym trudniej wyjść ze swojej perspektywy ego, rozszerzyć ją i spojrzeć na to z perspektywy swojego inner being.

Po drugie, dla mnie wartością negatywnego aspektu nie jest sam aspekt. Nie widzę wartości w samym mordowaniu czy gwałceniu. Dla mnie wartością jest fundament, który pozwala na ten negatywny aspekt, na to negatywne działanie. Tym fundamentem jest wolna wola.
Jak ktoś robi coś niefajnego z twojej perspektywy i ty nie chciałbyś, żeby takie rzeczy się działy, to załóżmy, że mógłbyś zmienić prawa wszechświata w taki sposób, że ten ktoś nie mógłby tego robić. Problem jest taki, że jak zaczniesz ograniczać komuś wolną wolę, to ograniczenie to wpłynie tak samo na negatywne działanie, jak na pozytywne działanie. Tutaj wartością samą w sobie jest twoja wolna wola. Każde ograniczenie woli jest jak obosieczny miecz. Nie możesz ograniczyć negatywnego, bez ograniczenia pozytywnego. Gdybyś mimo wszystko doszedł do wniosku, że warto ograniczyć wolną wolę, to moje pytanie - gdzie postawisz granicę? Kiedy twoja potrzeba kontroli będzie zaspokojona? Jak daleko się posuniesz?

Po trzecie, kolejnym aspektem wartości wszystkiego jest wartość w etapie procesu. Mała negatywna rzecz, może być nierozerwalną częścią pozytywnego procesu. Przykładowo masz rodzinę i twoje poczucie bezpieczeństwa zależy od posiadania pracy. Nagle dowiadujesz się, że firma, w której pracujesz, bankrutuje. Z twojej perspektywy nagła utrata pracy może być dramatem, ale samo bankructwo firmy jest pozytywnym aspektem. Bo sztuczne pompowanie pieniędzy w firmę, która nie przynosi zysku, jest tylko odwlekaniem jej końca, który jest nie do uniknięcia. Ta firma jest jednym trybikiem w maszynie zwanej ekonomią. Jak nie wyłączysz tego niedziałającego trybiku w maszynie, to ryzykujesz, że cala maszyna się rozpadnie na kawałki. Nam często trudno dostrzec wartość tego procesu, bo jesteśmy w niego osobiście zaangażowani i patrzymy z perspektywy swojego ego, a nie z perspektywy inner being. Im szersza perspektywa, tym pełniejszy obraz. Im pełniejszy obraz, tym wartość staje się bardziej oczywista.

Po czwarte, duży negatywny proces może mieć pozytywne skutki uboczne. Takim przykładem może być wojna. Rzeczy, które dzisiaj są dla nas naturalne, normalne i pomocne, mają swój korzeń w konflikcie wojennym. Mówiąc o wartości wojny, nie mam na myśli tego, że wynalazki z czasów wojny są warte milionów ofiar, bo nikt tej wojny nie rozpoczyna z myślą o wynalazkach.

Po piąte, bez negatywnego aspektu, negatywnego wydarzenia, nie mógłbyś odczuć negatywnej emocji, a bez negatywnej emocji nie mógłbyś zrodzić pragnienia. Przychodzisz tutaj po to, żeby doświadczyć życia, żeby dołożyć swoją unikalną cegiełkę do muru ewolucji wszystkiego. Sednem twojego życia jest doświadczanie i pozytywnego i negatywnego. Więc bez negatywnego nie byłoby procesu tworzenia. Negatywne emocje są wulkanem kreacji. Jak czegoś chcesz, to dlatego, że w miejscu, w którym jesteś, nie masz satysfakcji.

Jak mówię, że wszystko ma swoja wartość, to mam na myśli, że z perspektywy twojego inner being wszystko ma swoją wartość. Nawet jak ty nie jesteś w stanie jej dostrzec. Twoja perspektywa nigdy nie jest tak szeroka, jak perspektywa twojego inner being. Jak uda ci się wejść na tę perspektywę absolutnej miłości, to dostrzeżesz tę wartość. A nawet jeśli nie uda ci się wejść na tę perspektywę, to po prostu ufaj i wiedz, że wszystko ma swoją wartość.
Jak jesteś w miejscu, w którym doświadczasz czego niechcianego, niepożądanego, czegoś, co cię bulwersuje i nie umiesz dostrzec w tym wartości i jak już musisz potępić, to potępiaj proces, a nie osobę. Potępiaj morderstwo, ale nie mordercę. Potępiaj gwałt, ale nie gwałciciela. Bo każdy zasługuje na miłość. Nieważne jak daleko jesteś od swojego inner being, nieważne jak długo błądzisz, każdy zasługuje na miłość, a nie na potępienie. Miłość z definicji jest absolutna i bezwarunkowa, inaczej nie jest miłością

Jak mówię, że wszystko ma swoja wartość, to mam na myśli, że z perspektywy twojego inner being wszystko ma swoją wartość. Nawet jak ty nie jesteś w stanie jej dostrzec. Twoja perspektywa nigdy nie jest tak szeroka, jak perspektywa twojego inner being. Jak uda ci się wejść na tę perspektywę absolutnej miłości, to dostrzeżesz tę wartość. A nawet jeśli nie uda ci się wejść na tę perspektywę, to po prostu ufaj i wiedz, że wszystko ma swoją wartość.
Jak jesteś w miejscu, w którym doświadczasz czego niechcianego, niepożądanego, czegoś, co cię bulwersuje i nie umiesz dostrzec w tym wartości i jak już musisz potępić, to potępiaj proces, a nie osobę. Potępiaj morderstwo, ale nie mordercę. Potępiaj gwałt, ale nie gwałciciela. Bo każdy zasługuje na miłość. Nieważne jak daleko jesteś od swojego inner being, nieważne jak długo błądzisz, każdy zasługuje na miłość, a nie na potępienie. Miłość z definicji jest absolutna i bezwarunkowa, inaczej nie jest miłością

Reasumując, wszystko ma swoją wartość. Nawet jak nie potrafisz jej dostrzec, to jest w tym wartość. Twój inner being ją dostrzega. Wszystko jest względne i ta względność czasami jest problemem w dostrzeżeniu wartości. Im bardziej coś cię szokuje, tym trudniej ci tę wartość dostrzec. Jak nie potrafisz jej dostrzec, to wszystko jest ok. To jest proces. To, na ile potrafisz spojrzeć na to z perspektywy swojego inner being, jest procesem. Na tym polega przebudzanie, na rozszerzaniu swojej perspektywy. Im bliżej jesteś wibracji swojego inner being, tym zmieniasz swoją perspektywę, a przez to zmieniasz swoją percepcję.

Znasz kogoś kto mógłby skorzystać z informacji zawartej w tym materiale?

Jeżeli zauważysz błąd na stronie lub coś się nie formatuje tak jak powinno  daj mi znać pisząc na adres: contact@adamalexander,org

Każdy ma swoją ściężkę

Zapoznaj się z moją receptą na prawdziwe szczęście.

Każdy ma swoją prawdę

Poznaj moją prawdę na temat tego, kim naprawdę jesteś.

Każdy kiedyś się przebudzi

Przebudzenie to nie wyścig. Szczęście jest najważniejsze.

Wszystko wymaga precyzji

Rozmowa o duchowości

wymaga precyzji i klarowności.